Mając przed oczami nasz wymarzony dom, nie chcemy, by jakiś szczegół zepsuł nam jego odbiór. I nawet jeśli ten szczegół się pojawił w oryginalnej wersji projektu, nie odrzucajmy go od razu – pamiętajmy, że w okresie adaptacji domu jesteśmy w stanie wpłynąć na to, jak nasz dom będzie w ostateczności wyglądał.
Oczywiście, warto pamiętać, że te poprawki nie mogą wpłynąć znacząco na konstrukcję budynku – pamiętajmy, że to są zmiany kosmetyczne, a nie całkowite; chcemy projekt poprawić, udoskonalić i dopasować do naszych potrzeb, a nie stworzyć coś zupełnie nowego.
Co możemy zmienić? Na pewno mamy pewną swobodę w zakresie okien. Możemy poprosić o ich przesunięcie (zwłaszcza jeśli odległość od ściany jest niewielka, albo wręcz nie ma odległości od ściany w ogóle – a mamy tam zamysł podstawienia drobnego mebla, kwiatka czy dzieła sztuki) albo wpłynąć na wymiany okna (jedni wolą je małe, najchętniej z framugą pośrodku, inni natomiast preferują ogromne, najlepiej jeszcze balkonowe). Możliwe jest również dodanie lub usunięcie okien – oczywiście, w granicach rozsądku (trudno żeby ściana całkowicie składała się z okien; i choć zdarza się, że niektóre z pomieszczeń okien nie mają, to jednak brak okna w sypialni nie wydaje się być dobrym pomysłem).
Możemy wpłynąć także na użyte materiały do budowy – zwłaszcza, że różnica w materiałach pociąga również różnice w cenie. I często także – w jakości, warto to mieć na uwadze.
Zmiana może dotyczyć także konstrukcji stropu lub dachu – mamy tutaj duży wybór. Przy tych zmianach warto brać uwagę ewentualność strychu bądź poddasza użytkowego – taka dodatkowa przestrzeń jest nam zbędna? Czy może niezbędna?
Oczywiście, bądźmy świadomi, że im więcej zmian naniesiemy, tym boleśniej odczuje to nasz portfel. Nie wpędźmy się więc w spiralę zmian przesuwania okien o 1 centymetr, ale rozsądnie pomyślmy o ewentualnościach. Warto brać pod uwagę na przykład okna dachowe na poddaszu użytkowym – nie dopuśćmy do sytuacji, gdy siedząc w fotelu przeklinamy samych siebie, że nie zgodziliśmy się na dodatkowe okno, bo wtedy niosło to za sobą dodatkowe koszty. Starajmy się myśleć perspektywicznie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here